Home podróże Jak ona podróżuje? – Tajlandia #2

Jak ona podróżuje? – Tajlandia #2

by

Ciężko być chociaż przez chwilę głodnym w kraju, gdzie z każdej strony zatłoczonej ulicy dochodzą do Ciebie zapachy przeróżnych, lokalnych przysmaków. Małe i sprytnie zbudowane stoiska, najczęściej zamocowane do ramy roweru. Szybko i sprawnie można przemieścić restaurację w inne miejsce pełne kolejnych łasuchów. Street food był jednym z głównych celów mojego wyjazdu – spróbować tego, co jedzą mieszkańcy, skosztować przekąsek przygotowanych przez ulicznych kucharzy, którzy z zaciekawieniem wypatrują reakcji klientów na smak ich dania. Zazwyczaj nie do końca wiadomo co będziemy jedli. W mniej uczęszczanych przez turystów punktach sprzedawcy nie mówią po angielsku, a w wypisanym na tekturze menu łatwiej dostrzec orientalne ornamenty, niż nazwy dań 🙂

Oryginalny pad thai – dla niego przejechałam tyle tysięcy kilometrów!

 

Mango Sticky Rice – pyszny słodki deser z białego ryżu z mleczkiem kokosowym i świeżego mango.

 

Khanom Buang – chrupiące naleśniki ze słodką pianką (dla mnie miała smak topionego marshmallow) i kolorowym kokosem

 

Szaszłyki z kurczaka z orzechowym sosem satay

 

Khao Soi Gai – drobiowy wywar z czerwoną pastą curry i mlekiem kokosowym, serwowany z chrupiącym jajecznym makaronem, marynowaną kapustą i limonką.

 

Uguisukuzumochi – Grillowane mochi z syropem z brązowego cukru.
Chociaż mochi jest japońskim deserem to często serwowany w tajskich restauracjach. Są to po prostu „ciasteczka” z klejącego ryżu /sticky rice/

 

Im więcej Pad Thai tym lepiej!

 

Kimchi Soup – zupa z kapusty kimchi, zapożyczona z kuchni koreańskiej. Ostra i bardzo aromatyczna, serwowana z wołowiną i tofu.

 

 

 

 

Dobra rybka nie jest zła! A taka serwowana w pływającej restauracji na jeziorze Rajjaprapha jest najlepsza 🙂
Pikantne kimchi z miękkim tofu.
Tom Kha Talay  – ostra zupa z owocami morza, mleczkiem kokosowym, sokiem cytrynowym, świeżo startym korzeniem imbiru oraz trawą cytrynową.
Od prawej: bułeczki Bao przyrządzane na parze, ze słodkim nadzieniem i pierożki Dim Sum z farszem z kraba.
Krabowe Dim Sum
Spring Rolls – z kiełkami soi, marchewką i grzybkami shiitake, owinięte w papier ryżowy
Świeże egzotyczne owoce 🙂

 

Wszystko prosto z grilla
Ruchome stoisko ze smażącymi się mięsnymi smakołykami.

 

Słodkie khanom buang czekają na kolejnych łasuchów 🙂

 

Do wyboru, do koloru 🙂

 

 

 

Grillowane krewetki, homary, drób i warzywa

A na deser tajskie lody przygotowywane z wybranych przez Was składników na bardzo zimnej, oszronionej płycie. Ja wybrałam mleko, banana i białą czekoladę 🙂

 

Moje tajskie przepisy:

         
         
         

You may also like

18 komentarzy

Nikola G -

Ojacie Jakie zdjęcia! Przepysznie tam miałaś!

Reply
Ola -

🙂

Reply
Olka -

Same pyszności, zazdroszczę 😉 przygotowywanue lodów w ten sposób obserwuję od jakiegoś czasu na IG, super sprawa, maszynki nie trzeba i w każdej chwili dowolny smak można mieć…. tylko taką płytę trza dorwać 😀

Reply
Ola -

Fakt, ciężko taką zorganizować. Ale coraz więcej otwiera się lodziarni tego typu 🙂

Reply
zjedz_mnie -

Tyle smakołyków pokazałaś, że może to spowodować lekki zawrót głowy. Wszystko apetyczne:)

Reply
Ola -

trudno się nie zgodzić 🙂

Reply
Małgorzata Ćwiklińska -

Zazdroszczę…

Reply
Ola -

🙂

Reply
Klaudia Cebula -

wyglądają ciekawie 🙂 zawsze mnie zastanawiało, że tak wizualnie u nich nie wszystko do siebie na talerzu pasuje, a jednak smakuje 🙂

Reply
Ola -

to prawda!

Reply
piegusek -

aż się zaśliniłam na widok tych cudownych dań na zdjęciach 🙂 zazdroszczę takiej podróży!

Reply
Ola -

to był zdecydowanie pyszny wyjazd!

Reply
Agnieszka Wieczorek -

Ojejciu! Spróbowałam bym z chęcią wszystkich tych przysmaków! Nawet teraz <3

Reply
Ola -

gorąco polecam – najpiękniejsze miejsce z najlepszą kuchnią!

Reply
luminaluni -

Oj tak! Tajska kuchnia to jedna z moich ulubionych! Niesamowite bogactwo smaków i aromatów. Codziennie można odkrywać coś nowego. Twoje zdjęcia obudziły bardzo miłe (i smaczne) wspomnienia. 🙂

Reply
Ola -

Zgadzam się z Tobą w 100% ! Cieszę się bardzo 😉

Reply
Angelika i Monika Candy Pandas -

O jej nie wiemy co byśmy chciały spróbować najpierw bo wszystko wygląda genialnie i apetycznie 😀 Ale chyba desery poszłyby w pierwszej kolejności 🙂

Reply
Ola -

Desery były obłędne! Zresztą tam samo jak wszystkie pozostałe dania 🙂

Reply

Leave a Comment

000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000